Przejdź do głównej zawartości

DIY: czapki

Jak zdążyliśmy chyba wszyscy zauważyć, nieubłaganie wielkimi krokami nadchodzi jesień. Do tego posta zainspirowała mnie pewna youtuberka (link na końcu posta), która ze starego swetra wyczarowała sobie czapkę. Pomyślałam więc, że warto spróbować.
Zaczęłam od znalezienia w szafie swetra, który by się nadawał na wypróbowanie moich zdolności krawieckich.

Po czym zebrałam wszystkie potrzebne mi akcesoria.


Następnie odcięłam dolną część swetra.


Rozcięłam, zmierzyłam na głowie i wycięłam odpowiednią długość.


Złożyłam to na 3.




Po czym wycięłam w taki oto sposób.


Po rozłożeniu wygląda to tak.


Złożyłam na pół i zszyłam boki do siebie.


Następny krok to zszycie ze sobą górnej części, ale tylko do połowy. Tak aby każda część z każdą się złączyła. Nie potrafię może tego wytłumaczyć, ale może zdjęcie pomoże.


No i czapka gotowa. Osobiście tak mi się to spodobało, że zrobiłam sobie jeszcze 3 inne. 


Bardzo chciałam Wam pokazać jak one wyglądają na głowie. Serdecznie proszę o zignorowanie mojej twarzy :)








Co o tym sądzicie? 





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mam natchnienie, więc podzielę się z wami przepisem na tort, który uwielbiam zarówno robić jak i jeść :) Po pierwsze BISZKOPT ! Przepis na niego dostałam od mojej siostry. Jeszcze nie zdarzyło się żeby mi nie wyszedł :) Składniki: Dowolna ilość jajek, ja daję zazwyczaj 5, wtedy biszkopt udaje przekroić się na 3 części. 1 opakowanie cukru waniliowego. Cukier - dajemy tyle ile ważyły jajka minus waga skorupek ( biszkopt wychodzi dosyć słodki) Mąka pszenna - również tyle ile ważyły jajka (opcjonalnie 15 dkg mąki ziemniaczanej a reszta pszennej) 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia. Wykonanie: Miksujemy jajka z cukrami przez około 10-15 minut. Dodajemy stopniowo mąkę i proszek do pieczenia delikatnie mieszając (nie miksujemy!! ) Wylewamy mieszankę do nasmarowanej blachy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, na około 40 minut. Polecam sprawdzać wykałaczką po około 35 minutach, jednocześnie uważając z otwieraniem piekarnika aby biszkopt nam nie opadł. No i fotki wyrośni...
Zastanawiałam się nad założeniem bloga już od jakiegoś czasu. Zetknęłam się ostatnio z pewnym blogiem, który mnie natchnął do założenia tego. I tak oto jestem. Mam nadzieję że będzie wam się miło to wszystko czytać i oglądać :) A o czym będę pisać? O wszystkim co robię w wolnym czasie. Po pierwsze uwielbiam taniec, po drugie pieczenie ciast i robienie tortów, czasem też w moje ręce wpadnie coś co z pozoru do niczego się nie nadaje i staram się nadać temu wyraz. I mój pierwszy post będzie zawierał taki właśnie mały handmade :) Gorąco polecam zajrzeć do http://chwytacmarzenia.blogspot.com/  Kupiłam segregator, żeby uporządkować trochę bałagan w moich notatkach. Mimo swojego przeuroczego różowego koloru, postanowiłam nadać mu trochę wyrazu od wewnątrz. Rzeczy które mi się przydały to oczywiście segregator, klej, nożyczki, linijka.    No i trochę starych gazet. Linijki używałam, żeby uniknąć nierówności. A oto efekt końcowy: Miki :)

Świąteczne wypieki

Mamy dzisiaj Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, czyli pierwszy dzień świąt wielkanocnych i zarazem najważniejsze święto w ciągu roku. Należy je odpowiednio uczcić, dlatego upiekłam trochę ciast i chciałabym wam je pokazać :) Po pierwsze BABKA Z KRÓWKAMI Babki z krówkami nie robiłam po raz pierwszy, a jednak coś mi nie zagrało. Czy to źle? Nie do końca. Udało się wybrnąć z tej sytuacji. Na początek może przepis. Składniki: 200 g margaryny 1,5 szklanki mąki 3/4 szklanki cukru 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia 125 ml ajerkoniaku 200 g kruchych krówek szczypta soli 5 jajek Krówki pokroić i obsypać odrobiną mąki. Pozostałą mąkę, proszek do pieczenia i sól wymieszać. Margarynę utrzeć z cukrem. Dodawać po 1 jajku, wlać ajerkoniak i dodawać po łyżce mieszanki z mąką. Wsypać krówki i delikatnie wymieszać łyżką.  Piec 40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Ten przepis zawsze mi wychodził. Ale tym razem popełniłam błąd. Nie jestem do końca pewna jaki, ...