Przejdź do głównej zawartości

Zima na tacy ;)

W tym roku niestety święta mieliśmy bez śniegu. Dlatego wpadłam na pomysł, żeby zrobić bałwana na tacy. Nie ma zimy za oknem, to przeniosłam przynajmniej jej złudzenie na talerz. :) Konkretnego przepisu niestety nie podam, bo w przedświątecznych przygotowaniach i w ogólnym zmęczeniu robiłam wszystko "na oko". Masa jest budyniowa, z dodatkiem mleka kokosowego, soku z ananasa i wiórkami kokosowymi. 







Pan Bałwan serdecznie wszystkich pozdrawia i życzy Wam dużo zdrowia, miłości i spełnienia marzeń w Nowym Roku ♥

Komentarze

  1. hehe świetny bałwanek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudny bałwanek, woow! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki cudowny! jeju, powaliłaś mnie na kolana po prostu. cudo ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile roboty! Ale na szczęście bałwan się udał i pewnie super smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może to zabrzmieć dziwnie, ale bałwanek wygląda naprawdę smakowicie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow rozbawiłaś mnie! Za oknem śniegu nie ma to chociaż w domu można upiec nie ulepić bałwana.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mam natchnienie, więc podzielę się z wami przepisem na tort, który uwielbiam zarówno robić jak i jeść :) Po pierwsze BISZKOPT ! Przepis na niego dostałam od mojej siostry. Jeszcze nie zdarzyło się żeby mi nie wyszedł :) Składniki: Dowolna ilość jajek, ja daję zazwyczaj 5, wtedy biszkopt udaje przekroić się na 3 części. 1 opakowanie cukru waniliowego. Cukier - dajemy tyle ile ważyły jajka minus waga skorupek ( biszkopt wychodzi dosyć słodki) Mąka pszenna - również tyle ile ważyły jajka (opcjonalnie 15 dkg mąki ziemniaczanej a reszta pszennej) 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia. Wykonanie: Miksujemy jajka z cukrami przez około 10-15 minut. Dodajemy stopniowo mąkę i proszek do pieczenia delikatnie mieszając (nie miksujemy!! ) Wylewamy mieszankę do nasmarowanej blachy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, na około 40 minut. Polecam sprawdzać wykałaczką po około 35 minutach, jednocześnie uważając z otwieraniem piekarnika aby biszkopt nam nie opadł. No i fotki wyrośni...

Tort urodzinowy

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam sobotnie dzieło moje i mojej przyjaciółki S., które wykonałyśmy jako prezent urodzinowy. Pomimo wielu trudności z wykonaniem tego tortu udało nam się go zrobić i mam nadzieję, że jubilaci byli zadowoleni. Ze względu na podwójne urodziny, prezent był pół na pół. W środku był taki: A już gotowy po udekorowaniu wyglądał tak: Tort jest z bitą śmietaną, wiśniami, jagodami, m&m'sami, kolorową posypką, malinową polewą do lodów i ogólnie wszystkim co było w kuchni z wyjątkiem zlewu :) Może nie powala, ale był robiony z wieeeelką miłością :) Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla Madzi i Myszy! ♥

Muffiny bardzo czekoladowe ;)

Mamy naprawdę cudowną jesień w tym roku, wcale nie chce się siedzieć w szkole czy na uczelni. Dlatego po całej niedzieli spędzonej w ławce miło było wrócić do domu i coś upiec. Dziś padło na czekoladowe muffiny. Stwierdziłam, że muszę wypróbować moją nową foremkę. I już mogę powiedzieć, że jestem z niej bardzo zadowolona. Jedynym jej mankamentem jest to, że mieści tylko 6 babeczek, przez co niestety dłużej trwało pieczenie. ;) Użyłam pomarańczowych papilotek, ze względu na skojarzenie koloru ze zbliżającym się Halloween. Zostało mi kawałek czekolady, wiec wypróbowałam nawet zrobić dekorację w tym stylu. Coś a'la nagrobek. Żałuję teraz, że nie kupiłam więcej czekolady i że, nie pomyślałam żeby zrobić więcej dekoracji. PRZEPIS: Składniki: 150 g masła półtorej tabliczki czekolady (dowolnej, ja użyłam gorzkiej) 300 g mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 2 łyżki kakao 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej 1 szklanka cukru cukier wanilinowy  2 ...